Kierunek: Bank

2011-08-10 7:41

Marek Belka na Woodstocku - tłum słuchaczy, niekończące się pytania

Na tegorocznym Przystanku Woodstock gościem Akademii Sztuk Przepięknych był Marek Belka, prezes Narodowego Banku Polskiego. Prelekcja, podczas której można było zadać pytanie głowie NBP zebrała tłum słuchaczy.

Wielki, biały namiot, w którym odbywały się woodstockowe prelekcje, od godziny 10:00 wypełniał się po brzegi. Dziesiątki słuchaczy zamieniały się w setki, starsi i młodsi z zaciekawieniem wsłuchiwali się w wykład Marka Belki. Słuchacze mieli także możliwość zadawania pytań zaproszonemu gościowi - kolejka chcących zabrać głos z każdą minutą znacznie się wydłużała. Marek Belka „atakowany” pytaniami opowiadał między innymi o tym, w co warto inwestować, jak sytuacja w Stanach Zjednoczonych wpłynie na polski rynek, co się dzieje z frankiem szwajcarskim i kiedy sytuacja tej waluty się ustabilizuje, a także kredyty hipoteczne - szczególnie w odniesieniu do programu Rodzina na swoim.

Pytań do prezesa NBP było dużo - od samego początku prelekcji osoby chętne by zabrać głos, ustawiały się w kolejce przed mikrofonem. Marek Belka pewnie i stanowczo odpowiadał na pytania słuchaczy - jedni z odpowiedziami się zgadzali, inni wchodzili w polemikę zajmując zupełnie odmienne od Belki stanowisko.

Co roku Przystanek Woodstock odwiedzają znane osobistości. Prelekcje cieszą się zainteresowaniem, luźna atmosfera udziela się także zaproszonym gościom. Oprócz Marka Belki Akademię Sztuk Przepięknych odwiedzili w tym roku między innymi Piotr Pustelnik, Bartosz Węglarczyk, Marek Koterski, Andrzej Grabowski czy Jan Nowicki.

2011-03-28 13:06

Czy Szymon Majewski wyjdzie PKO na dobre?

Wciąż rodzą się nowe komentarze na temat twarzy PKO Banku Polskiego – Szymona Majewskiego. Instytucja za pośrednictwem znanej gwiazdy telewizji reklamuje rachunek osobisty, któremu przyświeca idea zero złotych. Kontrowersji nie budzą jednak dodatkowe warunki, jakie trzeba spełnić, by konto faktycznie było darmowe, ale to, czy Majewski jest odpowiednią osobą do reprezentowania takiej instytucji jak PKO.

Zbyt luźno, zbyt śmiesznie

I tak źle i tak niedobrze – PKO Bank Polski uważany za bank statyczny, stworzony z myślą o osobach starszych , któremu nie zależy na podążaniu za nowinkami i włączaniu się w licytacje o najlepsze produkty bankowe nagle wkracza pomiędzy banki reklamujące ROR-y ze sporym rozmachem. Któż nie ma w swojej rodzinie osoby, która korzysta lub korzystała z usług PKO? PKO Bank Polski ma obecnie 1200 oddziałów w całej Polsce. Dla porównania, Bank Pekao SA dysponuje 1000 placówek, zaś Bank Zachodni WBK posiada ich 526 na terenie naszego kraju.

Widoczny od lat zarówno w małych miasteczkach jak i w dużych aglomeracjach PKO Bank Polski, budujący wizerunek poważnej i godnej zaufania instytucji, według jej klientów może sporo stracić po zatrudnieniu tak medialnej osoby jaką jest Szymon Majewski. Zwróćmy jednak uwagę, że wiele osób wyczekiwało takiego ruchu ze strony banku. Gdy wreszcie przyszedł czas na zmianę, odzywają się głosy, że bank poszedł za daleko.

Jak nie PKO to co?

Czy inna twarz byłaby przyjęta lepiej przez odbiorców PKO? A może jednak bank dzięki darmowemu (w zamian za aktywne użytkowanie) rachunkowi przyciągnie do siebie rzesze klientów? Obecnie możemy skorzystać z oferty ponad dwudziestu banków, które kuszą kontami osobistymi, lokatami, kredytami czy kartami płatniczymi. Jest źle – można iść gdzie indziej. Jednocześnie zastanawiam się, gdzie pójdą ci zrażeni i niemile zaskoczeni seniorzy, których wizerunek Majewskiego nie tylko nie przekonał, a wręcz odstraszył.

2011-02-14 13:58

Nadchodzi kres lokat antybelkowych

Klienci przyzwyczaili się już do lokat i kont oszczędnościowych omijających podatek. Niestety wiele wskazuje na to, że od lipca będą musieli podzielić się zyskiem z fiskusem.

19% podatku od odsetek
, jakie są naliczane przy lokatach i rachunkach oszczędnościowych, stanowi sporą część zysków ze zdeponowanej kwoty. W publikowanym na Bankier.pl rankingu lokat, większość wyróżnionych instytucji proponuje produkty z dzienną kapitalizacją, gdzie jeśli dzienny zysk z lokaty wynosi mniej niż 2,50 zł, to podatek nie jest pobierany. Wprowadzając obowiązkowy podatek Belki od każdego zysku z lokaty Ministerstwo Finansów liczy na spore oszczędności.

Oszczędności te mają płynąć ze zmiany sposobu zaokrąglenia - zamiast do pełnej złotówki, jak to ma miejsce obecnie, to do pełnego grosza. Dlatego podatek będzie pobierany od każdego, nawet najmniejszego zysku.

Banki proponowały coraz lepsze oprocentowania depozytów, podkreślając, że klient nie zapłaci podatku, dzięki czemu zysk z lokaty będzie wyższy. „Odebranie” możliwości niepłacenia podatku Belki zmniejszy zyski, jakie wpłyną na rachunek klienta, a także spowoduje, że banki, które wcześniej kusiły dobrym procentem bez podatku będą musiały znaleźć sposób, aby utrzymać przy sobie klienta. Czy zmiany spowodują, że na nowo będziemy mogli uczestniczyć w wojnie depozytowej, jaką będą prowadzić między sobą banki? Kto wie, planowane zmiany mają wejść w życie w lipcu bieżącego roku, więc do tego czasu zysk na jednodniowych lokatach wciąż będzie wolny od podatku.

2011-01-26 12:24

Alior na Facebooku – załóż konto, poleć znajomym, a bank Ci zapłaci

Alior Bank kolejny raz płaci swoim klientom. I kolejny raz za pośrednictwem Facebooka.

Banki chętnie korzystają z portali społecznościowych – zdobywają znajomych, informują o promocjach, zmianach, wyróżnieniach oraz o przerwach technicznych (czasem). Alior Bank od dziś zachęca do skorzystania z promocji – załóż u nas konto, poleć nas innym. Za każdy z ruchów dostaniesz pieniądze. Ile można „zyskać”? 50 lub 100 złotych, w zależności, czy jesteśmy klientem instytucji, czy dopiero zamierzamy się nim stać. Aby nie było tak łatwo, trzeba spełnić dodatkowe warunki – przelew wynagrodzenia od pracodawcy, realizacja transakcji bezgotówkowej… Przypomnijmy, że „nowa” promocja to powtórka z zeszłego roku – w lipcu 2010 Alior w taki sam sposób premiował swoich klientów – nowych i tych, którzy już korzystają z jego usług.

W ubiegłym roku na portalu PRNews.pl pisaliśmy nie tylko o „Wakacyjnej ofercie kont”, ale także o premiowaniu klientów za przeniesienie rachunku z innego banku i jednocześnie nakłonienie znajomych, aby ci także zaczęli korzystać z usług Aliora. Wtedy bank ustalił górną granicę „bonusu” na 600 złotych.

Czy znów będziemy mogli obserwować wojnę na konta, odbijanie sobie klientów, premiowanie za nakłonienie swoich znajomych do zakładania rachunków w zamian za korzystanie z rachunku osobistego?

Oferty kuszą, ale warto dokładnie zapoznać się z regulaminem, gdyż ten może ugasić nasz entuzjazm. Przelewanie wynagrodzenia, aktywne korzystanie z rachunku, płatności kartą… Zanim skorzystamy, lepiej poczytać.

2010-08-03 10:03

Będzie więcej Pocztowego

Bank Pocztowy dąży do polepszenia pozycji na polskim rynku finansowym. Dla przypomnienia, jednym z postawionych celów jest potrojenie aktualnej liczby klientów do końca 2012 roku. Na koniec czerwca br. z usług banku korzystało 560 tys. klientów. Wyzwanie jest więc duże.

Aby zwiększyć liczbę klientów, Pocztowy zamierza uderzyć do miejscowości liczących 20-50 tys. mieszkańców. W tym celu w mniejszych miejscowościach otwierane będą mikrooddziały, gdzie osoby zainteresowane ofertą będą mogły założyć konto, a także korzystać z pomocy pracowników Banku Pocztowego oraz realizować transakcje finansowe. Instytucja ma na celowniku osoby, które do tej pory nie korzystały z usług bankowych – zamierza przede wszystkim skusić rencistów i emerytów i oczywiście wspomnianych wcześniej mieszkańców mniejszych miast i okolicznych wsi.

Pocztowy stawia więc na detal – więcej klientów, więcej rachunków, lokat i wszystkiego, co może zwiększyć cross-selling. Docelowo w najbliższych latach do mapy placówek bankowych ma zostać doklejonych 200 mikroodziałów Banku Pocztowego. Miasteczka, gdzie liczba mieszkańców nie przekracza 10 tys., w dalszym ciągu muszą się zadowolić placówkami PKO, Pekao i BZ WBK.

2010-08-02 13:32

Jak nie telefony, to SMS-y

Bank Millennium przyjął nowy sposób zachęcania do skorzystania z oferty – tym razem Konta Oszczędnościowego. Posiadacze wspomnianych produktów we wspomnianym banku mogą się spodziewać SMS-a, którego treści przypominają o nowej superpromocji.

Rachunek w Millennium mam – już nawet lat kilka, Konto Oszczędnościowe także. Dziś na moją komórkę przyszedł SMS, którego nadawcą jest MILLENNIUM. Instytucja informuje mnie, że mogę sobie założyć takowe konto, którego oprocentowanie MOŻE wynieść 5,5 proc. w skali roku. Kapitalizacja odsetek następuje co miesiąc, więc możemy zapomnieć o uniknięciu podatku Belki. Słowa „może wynieść” odgrywają tu bardzo istotną rolę, jak zresztą w każdej ofercie.

Oszczędzanie można zacząć już od jednego grosza, jednak ta miesięczna kapitalizacja może skutecznie odstraszyć wielu klientów. Bankiem, który od dawna wysłuchuje moje prośby dotyczące zmiany strategii działania rachunku oszczędnościowego, jest BZ WBK. Nie dość, że biedne oprocentowanie, to jeszcze kiepski sposób naliczania odsetek – także co miesiąc.

A kwestia zmiany podejścia do klienta – czy SMS zastąpi nielubiane przez wielu rozmowy telefoniczne? Jeśli tak, to jak dla mnie taka zmiana jest ok. Chociaż może za szybko na takie deklaracje – podczas rozmowy telefonicznej pracownik chociaż usłyszy ode mnie prośbę o odhaczenie w systemie „nie jest zainteresowana”, a takie zasypywanie SMS-ami może denerwować jeszcze bardziej, niż rozmowa odbywająca się raz na kilka tygodni.